chora :(
01:47:49 5/02/2012
Eh niestety najbliższy tydzień będę zmuszona zrobić trening domatora :(
nawet mnie ta zima nie oszczędza.
No ale cóż grunt że orbitrek jest i ciężarki też są :) więc nie będzie tak źle.
Martwi mnie trochę sfera finansowa , dzięki "uprzejmości" szefostwa w pracy, zmuszona jestem na poszukiwanie dodatkowej pracy.
No ale nie będę znowu narzekać bo nie ma to sensu.
Niedługo wybieram się do krawcowej i szyjemy stroje :)
Zaczynam też ćwiczenie pozowania , jednak jest to na tyle trudne , na ile trzeba odczytać ruch mięśni ze zdjęcia prawidłowej postawy zawodnika wysokiej rangi.
Niestety najbardziej ubolewam nad pozycją tyłem , nie potrafię dobrze wyeksponować mięśni , mam nadzieję , że ulegnie to zmianie w najbliższym czasie, a dużo tego czasu nie zostało.
Sama nie wiem kiedy te dni uciekają.
Koszmarem też na razie jest mój brzuch ,
tzn jego dolna partia, robię wszystko co mogę , a za cholerę nie mogę wyrzeźbić.
Owszem z treningu na trening
robi się coraz to bardziej płaski ..ale to wciąż za mało.
Zostało 48 dni do debiutów.
To będą najcięższe, najbardziej pracochłonne
i wyczerpujące dni w moim życiu...
a to dopiero początek..
Jednak gdzieś w głębi siebie jestem pozytywnie nastawiona
, i nie dam się złamać tym którzy nie dając mi szansy
spisują od razu na straty.
But my dreams they aren't as empty
Behind blue eyes
Głosuj (1)
[Powrót] Komentuj
